Małe studio Hazelight pod przewodnictwem dość kontrowersyjnego Josefa Faresa, twórcy Brothers: Tale of Two Sons, stworzyło kolejną markę, tym razem wspierani przez inicjatywę EA Originals. A Way Out to nie jest kolejna nijaka gra z trybem kooperacji, to nawet nie jest do końca gra, to wypełniony akcją interaktywny film, do którego dorzucili dwa pady od X1.

Mówiąc o kooperacji nie mam na myśli tylko dodanej możliwości gry w tym trybie, a to, że tej gry inaczej niż w dwie osoby się przejść nie da. Czy więc warto w nową grę studia Hazelight zagrać?

Są gry, w które dobrze gra się samemu, są gry, w które dobrze gra się w dwie osoby, i jest A Way Out, czyli gra skonstruowana od początku do końca w stylu The Lost Vikings, w której nie da się osiągnąć nic bez wzajemnego wspierania się. Istotnym faktem jest to, że niezależnie od tego czy gramy we dwóch na jednej kanapie czy też online, wystarczy nam jedna kopia gry. Druga osoba dostaje kopie w ramach prezentu i tak, o ile oczywiście mamy jakichkolwiek znajomych, możemy podzielić koszt zakupu na pół :).

Czym jest A Way Out? Postaram się nie spojlerować, inaczej byłby to wielki cios dla tych, którzy cenią sobie dobrą fabułę w grze, a ta jest tutaj mocno nakreślona. To opowieść o dwóch nieznanych sobie gościach, trafiających do więzienia stanowego lat 70’. Mają wspólny cel oraz wspólnego wroga. Dzięki takim zabiegom oraz trybowi kooperacji jesteśmy przez to na siebie skazani. Gra silnie wykorzystuje dwuosobowy tryb, praktycznie przez prawie cały czas musimy wzajemnie sobie pomagać i tak np.  jeden z bohaterów spogląda przez kraty celi patrząc czy nie przechodzi żaden strażnik podczas gry drugi… odkręca toaletę.

Bohaterowie są swoimi przeciwieństwami, Leo to porywczy i butny gość podejmujący decyzje pod wpływem chwili, podczas gry Vincent zdaje się być opanowany i kalkulować każdą podjętą decyzję. Zabawne jest to, jak postaci, tylko z uwagi na swój charakter, w różny sposób prowadzą rozmowę z tymi samymi ludźmi. Gra korzysta ze split screena i przez większość czasu ekran podzielony jest na pół choć zdarzają się sceny, w których to jeden z protagonistów przejmuje 'czas antenowy’. Moim zdaniem jest to duży plus.

Gra nie jest długa, ale od początku trzyma nas w napięciu, a akcja posuwa się do przodu bardzo szybko. Nie było chwili, w której bym ziewnął albo powiedział coś w stylu 'dobra teraz będzie długi przerywnik, pijemy wódkę.’ Mógłbym śmiało powiedzieć, że gdyby nie opcja pauzy, w ogóle tej wódki byśmy nie wypili!

Warto dodać, że Fares najwyraźniej mocno polubił jeden z moich ulubionych filmów, o którym na pewno opowiem w innym wpisie – Skazani na Shawshank. Dlaczego tak? W grze widać wiele nawiązań do wspomnianej produkcji, chociażby despotyczny naczelnik więzienia wydający mało humanitarne polecenia szefowi strażników. Film jest bardzo uniwersalny i ktoś mógłby powiedzieć, że jest to porównanie na siłę, niestety, ale nic na to nie poradzę, naczelnik od razu mi się po prostu tak skojarzył.

Animacje stoją na bardzo wysokim poziomie a kamera jest dynamiczna. Momentami czułem się jakbym grał w Uncharted, od ekipy Naughty Dog czy też w ostatnie części Tomb Raidera, od Crystal Dynamics. Grafika stoi na równie wysokim poziomie, choć nie obyło się bez niskiej jakości tekstur na dalszym planie. Nie jest to duży minus, najzwyczajniej w świecie nie mamy czasu przyglądać się otoczeniu, fabuła pcha nas do przodu w zastraszającym tempie. Muzyka również stoi na wysokim poziomie i dobrze zgrywa się z aktualnie prowadzoną akcją. To kolejny plus. Warto dodać, że gracze wybrali A Way Out jako najlepszą grę multiplayer 2018 roku na The Gamers’ Choice Awards 2018.

Niestety, ale nie jest to recenzja, gry jeszcze nie ukończyliśmy, zabrakło nocy, dotrwaliśmy do około 70%. Na pewno uda nam się ją dokończyć przy drugim spotkaniu, którego zdecydowanie nie mogę się już doczekać!

A Wy graliście już w A Way Out? A może do dziś zastanawiacie się czy warto? Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojego wpisu już się przestaniecie nad tym zastanawiać 🙂

5 1 vote
Oceń Post
Subscribe
Powiadom o

1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Mateusz
5 lat temu

Trzeba dokończyć przy kolejnej flaszce 😀