Powiedzieć o Korfu, że to kolejna grecka wyspa o zatoczkach wypełnionych błękitną wodą to jak nie powiedzieć kompletnie nic. Tu wasze oczy będą mogły nacieszyć się praktycznie wszystkimi możliwymi odcieniami błękitu mieszającego się ze wszechobecną i wyjątkową zielenią wyspy.

Wyspę odwiedziliśmy w połowie czerwca i jak dowiedzieliśmy się od miejscowych jest to najlepszy, razem z wrześniem, czas jeśli zależy nam na pięknej pogodzie i chcemy ominąć tłumy turystów.

Bilety Lotnicze

Bilety kupiliśmy za pośrednictwem Ryanair, wylot mieliśmy z Poznania, niestety bezpośrednio z Wrocławia akurat przeloty obsługiwane nie są, za to można jeszcze polecieć z Warszawy-Modlin, Rzeszowa i Katowic. Wylecieliśmy w niedzielę 16.06, wróciliśmy 21.06, a bilety kosztowały nas, razem z 1 bagażem rejestrowanym do 10kg, po 450 zł za osobę w dwie strony.
Korfu Grecja Samolot Podróż

Samochód

Wyszliśmy z lotniska w stolicy wyspy, Kerkyrze, wsiedliśmy do zamówionego przez nas samochodu (ogromnie polecam firmę Autoway Polska, żadnych depozytów i kart kredytowych, po prostu płacisz na miejscu umówioną sumę i wsiadasz) i pojechaliśmy w stronę zachodniego wybrzeża… przez góry. Tak, drogi na Korfu są piekielnie górzyste, a przy tym wąskie, wręcz mógłbym rzec jednokierunkowe. Te główne są szerokie i w miarę szybkie, ale niestety nie docierają do mniejszych miejscowości. Te węższe bywają dość niebezpieczne i dla niewprawionego kierowcy – nie do pokonania.

 

Mieliśmy sytuację, w której musieliśmy nieoczekiwanie zatrzymać samochód, bo ktoś przed nami bezceremonialnie zatarasował drogę informując nas, że dalej przejazdu nie ma, droga się skończyła. Panika i zamieszanie. Z myślą, że mam jeszcze 30 km baku poszedłem sprawdzić o co chodzi. Na szczęście okazało się, że ta nieprzejezdna droga to po prostu wąski nieutwardzony przejazd z lekkim urwiskiem i dziurami jak leje po bombie. Udało się, przejechałem, choć w pewnym momencie zacząłem się bać że koło zawiśnie na jednej z dziur i kaplica. Tak, wynajem auta na Korfu to rzecz bardzo wygodna choć nie dla ludzi o słabych nerwach.
Samochód Korfu blog majkpisze.pl
Wynajęliśmy Skodę Fabie, pojemność 1.1, rocznik na oko 2012, 65 tyś km przejechane, a kosztowało nas to 150 EUR za 3 doby. Fakt, że mogliśmy się zatrzymać przy każdym lepszym widoku jest nieocenionym plusem, a widoki na Korfu są niepowtarzalne. Auto należało zwrócić z podobnym stanem baku z jakim je odebraliśmy, zasady były proste. Oprócz wynajmu wydaliśmy również około 25 euro na benzynę, przy spalaniu 5-6 l/100 km. Fabia czasem odmawiała posłuszeństwa, szczególnie podczas podjeżdżania pod górę 180 stopniowymi serpentynami o kącie nachylenia około 30 stopni. Zabawy co nie miara, w dodatku gdy trzeba było jeszcze cofać, bo jak mówiłem wcześniej, drogi były bardzo wąskie!

Hotel

Zatrzymaliśmy się w Avra Hotel, o którym muszę napisać kilka słów. Samo miejsce ulokowane jest na wzniesieniu, stylizowane na statek wycieczkowy z białą fasadą i barierkami. To 3 gwiazdkowy hotel więc nie znajdziecie tutaj najwyższego standardu, ale pomimo tego muszę zaznaczyć, że było bardzo schludnie. Mieliśmy pokój z łóżkiem małżeńskim i pojedynczym, oraz z balkonem z którego widzieliśmy morze i skalistą zatokę plaży Liapades.

 

Wyszliśmy na balkon i generalnie opad szczeny. Piękny widok, który długo jeszcze będę wspominał. Na terenie hotelu był też basen i tawerna, z niesamowicie pysznym jedzeniem. Szczególnie polecam gyrosa, musake, makaron z kurczakiem i pesto oraz souvlaki z kurczaka. Przyjechaliśmy z planem robienia sobie jedzenia, ale przy tak niskich cenach i takich pysznościach no generalnie plan się nie powiódł 🙂 Za 5 noclegów zapłaciliśmy 100 EUR na osobę plus 'podatek od turystów’ jakieś 7 EUR, to naprawdę niska cena. Hotel jest dość mały, a przy tym schludny i dość rodzinny, obsługa dokładała wszelkich starań byśmy się czuli tutaj jak w domu. Rozmawialiśmy z nimi jak ze swoimi, a oni polubili nas do tego stopnia, że przy każdym posiłku dostawalismy kilka euro zniżki plus obowiązkowy deser gratis. I przysięgam, że byli przy tym niesamowicie serdeczni i pomocni, dostaliśmy nawet zaproszenie na piwko do tawerny niedaleko plaży. Na próżno szukać takich relacji w dużym hotelu. Oprócz kilku osób pływających w basenie i leżących na leżakach nie było nikogo, cisza i spokój. Wieczorami z głębi wioski słychać było tradycyjną grecką muzykę oraz rytmiczne klaskanie. Rano zaś budziło nas… pianie koguta. Mówiłem już, że Liapades to urocza wioska na wzniesieniu? 🙂

Avra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfu Corfu

Liapades Korfu blog majkpisze.plAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfuAvra sunset view hotel korfu

Miejsca, które warto zobaczyć

Wyspa będąc w posiadaniu Wenecjan przez ponad 400 lat została w większości zagospodarowana pod uprawę oliwek, można tu znaleźć podobno ponad milion drzew, robi to niesamowite wrażenie i dodaje uroku. W gąszczu zieleni przypominającej bardziej Wyspy Karaibskie aniżeli Grecję znaleźliśmy wiele pięknych zatok z wręcz krystalicznie czystą wodą o pięknie turkusowym kolorze.

Liapades Beach, Rovinia oraz Porto Timoni

Z hotelu umiejscowionego na zachodnim wybrzeżu w dość wysoko położonej wiosce Liapades mieliśmy odpowiednio 400 i 800 metrów na plaże Liapades oraz Rovinia. Pierwsza, bardziej popularna, z pięknymi choć ostrymi skałami (polecam kupić buty do pływania, w Decathlon po 30 zł, zachodnie plaże są kamieniste, można też spotkać jeżowce), pomiędzy którymi pływały małe zbiorowiska pięknych ryb, a z których też można było skakać. Tak, skakanie ze skał było moim ulubionym zajęciem zaraz po nurkowaniu zaraz przy powierzchni przy użyciu rurki i okularów. Snorkeling polecam w szczególności, woda jest krystalicznie czysta,  widać dno, skały, ryby, kraby, raki i inne ustrojstwa. Niesamowite wrażenia. Druga z plaż, Rovinia jest bardziej dzika, intymna, otoczona skałami i wysokim urwiskiem chowającym w sobie piękną grotę skalną. Dziewczyny robiły tam masę zdjęć. Polecam przyjść akurat na tą plażę na zachód słońca, piękny widok.
Liapades Beach Korfu blog majkpisze.plLiapades Beach Korfu blog majkpisze.plLiapades Beach Korfu blog majkpisze.plLiapades Beach Korfu blog majkpisze.pl Liapades Beach Korfu blog majkpisze.plRovinia Beach Korfu blog majkpisze.plRovinia Beach Korfu blog majkpisze.pl
Rovinia Beach Korfu Czerwiec 2019 Blog Majkpisze.plRovinia Beach Korfu blog majkpisze.pl
Kolejnymi plażami jakie odwiedziliśmy były te w Porto Timoni, dość osobliwe i zarazem piękne dwie plaże oddzielone wąskim pasem zieleni. Według mnie to istna perełka Korfu, pocztówka przy której wszyscy chcą sobie zrobić zdjęcie. Do plaży dochodzi się z wysoko położonej wioski Afionas idąc wąska górzystą i krzaczastą ścieżką. W pewnym momencie szliśmy nad urwiskiem, a widok na całe pobliskie Agios Georgios zapierał dech w piersiach. Dwie unikalne zatoki zaczynają być widoczne ze skarpy na której każdy chce sobie zrobić zdjęcie, i wcale się temu nie dziwię, bo na większości pocztówek Korfu właśnie ten widok możemy znaleźć. Woda jest tam krystalicznie czysta, skały widać na głębokości kilkunastu metrów,  a pas zieleni okalający dwie plaże  przypomina wyspy tropikalne. Warto!

Porto Timoni Korfu blog majkpisze.plPorto Timoni Korfu blog majkpisze.plPorto Timoni Korfu blog majkpisze.pl

Porto Timoni Korfu blog majkpisze.plPorto Timoni Korfu blog majkpisze.plPorto Timoni Korfu blog majkpisze.plPorto Timoni Korfu blog majkpisze.plAgios Georgios

Wracając z Porto Timoni zatrzymaliśmy się na kilka godzin w Agios Georgios, jednej z najdłuższych i najszerszych plaż całego Korfu. Jest piaszczysta choć niestety ale z dość stromym zejściem do morza. W samej miejscowości są też bardzo niskie ceny spożywki. 2 euro za oliwki podczas gdy w naszym Liapades było to już 3,20 euro. Piwko Mythos (od zeszłego poniedziałku moje ulubione greckie jasne piwo) 1,2 euro w porównaniu do 1,5 euro w Liapades. Nawet rzeczy typowo turystyczne typu breloczki, magnesy, koszulki i czapki były o wiele tańsze. Z tymi cenami to i tak jest samowolka, ta sama rzecz pomiędzy oddalonymi od siebie kilka kroków sklepami potrafiła kosztować 20 eurocentow drożej/taniej.

agios georgios korfu blog majkpisze.pl

Sidari i Kanał Miłości

Sidari znajdujące się w północnej części wyspy oferuje jedna z ciekawszych atrakcji turystycznych, kanał miłości czyli nic innego jak wydrążoną przez erozje grotę w skale która gwarantuje znalezienie tej jedynej miłości, gdy tylko się ja przepłynie. Przy czym należy przy tym dość uważać, bo do połowy groty jest jeszcze w miarę płytko, ale później już wychodzimy na otwarte morze i módl się żebyś umiał pływać, bo inaczej marny twój los. Ze skał nad grotą, z jakiś 5 metrów, nieliczni śmiałkowie skakali do wody.  Zaraz niedaleko wynajęliśmy rowerki wodne za 10 euro na godzinę, polecam bo tuż za kanałem miłości rozciąga się dość płytkie wybrzeże z piękną turkusową wodą i widocznym piaszczystym dnem. Sąsiedztwo wysokich klifów nadawało uroku. Ku przerażenie dziewczyn skakałem tam do wody, raz, bo ich piorunujące spojrzenia szybko ostudziły mój ułański zapał.
Sidari Kanał Miłości Korfu blog majkpisze.plSidari Kanał Miłości Korfu blog majkpisze.plSidari Kanał Miłości Korfu blog majkpisze.pl
Sidari Kanał Miłości Korfu blog majkpisze.plSidari Kanał Miłości Korfu blog majkpisze.pl
W Sidari jedliśmy przepyszne owoce morza, ja zamówiłem spaghetti z mulami i krewetkami podczas gdy Kasia jadła ogromne krewetki, a Angelika chyba najlepszego jakiego dotąd próbowałem grillowanego łososia. Za wszystko zapłaciliśmy około 30 euro, jak mówiłem ceny na wyspie nie są wygórowane, o wiele drożej było rok temu w Rzymie. Tutaj za śniadanie, w tawernie obok naszego hotelu płaciliśmy 6-7 euro razem z poranną kawą, a obiad wahał się od 6 do 14 euro w zależności czy było to spaghetti z kurczakiem i pesto czy grillowana ośmiornica, bądź mule w sosie cytrynowym.

Kerkyra, grecka stolica wyspy o weneckich korzeniach

Następnego dnia pojechaliśmy do Kerkyry, stolicy wyspy. Wczesnym rankiem oddaliśmy tam auto i wybraliśmy się na zwiedzanie miasta. Szliśmy wzdłuż wybrzeża, a w tle rozpościerały się surowe górzyste tereny Albanii, leżącej w bardzo bliskiej odległości od Korfu. Miasto okazało się być niezwykle podobne do odwiedzonej przez nas włoskiej stolicy, Rzymu. Wąskie piękne uliczki, wiekowe i bogato zdobione fasady budynków, obdrapane, ale mające swój urok kamienice. Różnokolorowe kwiaty dopełniające piękna całemu miastu, kiermasze, kramy, sklepiki z pamiątkami i krzątające się pomiędzy ludźmi psy i koty. Co do tych ostatnich – w hotelu również był kot, a nawet dwa. Jeden, dorosły z nadgryzionym uchem, drugi zupełnie mały. Osoba pracująca tam na miejscu powiedziała nam, że zostały przez nich przygarnięte. Dowiedziałem się też, że w całej Grecji spotkamy wiele bezpańskich kotów i psów, tutaj schroniska nie funkcjonują tak jak w innych krajach, smutne.

Kerkyra Korfu blog majkpisze.plKerkyra Korfu blog majkpisze.pl

Kerkyra Korfu blog majkpisze.plKerkyra Korfu blog majkpisze.plKerkyra Korfu blog majkpisze.pl

Wracając do samej stolicy wyspy, te wszystkie wąskie uliczki znajdujące się pomiędzy wysokimi kamieniczkami oraz piękne fasady zdobiące budynki nie wzięły się znikąd. Nie bez powodu mówią, że Kerkyra to najmniej przypominające Grecje greckie miasto, a to z uwagi na to, że przez 4 wieki, od 1386 – 1797 to Wenecjanie rządzili wyspą. Spotkacie tu też reprezentatywną i szeroką ulicę Liston, wybudowaną za panowania Francuzów.

My bardzo polecamy udać się do starej fortecy mieszczącej się na wzniesieniu we wschodniej części miasta. Wejście kosztuje 6 EUR, ale gwarantuje Wam, że jest co zwiedzać i na co popatrzeć. Forteca otoczona jest średniowiecznymi murami, usytuowanie jej na wzgórzu jest świetnym miejsce widokowym, możemy stąd zobaczyć całe miasto, a wspinając się na samą górę, w stronę latarni morskiej, również i piękną panoramę okolicznych wysp oraz części wybrzeża Albanii. Zwiedzając obwarowania natrafiliśmy też na kościół świętego Jerzego wybudowany za panowania Brytyjczyków, a wyglądem przypominający starożytne greckie świątynie otoczone wysokimi kolumnami.

Kerkyra Korfu blog majkpisze.pl

Kerkyra Korfu blog majkpisze.pl

Deszcz? Dopiero w październiku 🙂

Pogoda cały tydzień była idealna, codziennie świeciło słońce, temperatura powietrza 30 stopni,  wody około 20-22 stopnie. Cały czas musieliśmy się smarować olejkami i brać prysznic zaraz po powrocie z plaży. Woda jest bardzo słona i szybko wysusza skórę i jeśli nie chcecie smarować się jogurtem greckim po poparzonych miejscach na skórze to polecam się do tego stosować. We wtorek pokazało mi w telefonie, że będzie padać, stąd jak podjechaliśmy na stacje zatankować auto zapytałem obsługującego nas Greka (na Korfu samemu się benzyny nie nalewa, a pieniądze daje się do ręki) czy faktycznie będzie padać. Odpowiedział, że nie i że dopiero… w październiku 🙂

Greckie siga siga

U Greków, podobnie jak u Włochów zachwycił nas ich sposób bycia. Są bardzo życzliwi i pomocni, zawsze wskażą drogę, doradzą, staną i pogadają na spokojnie. Taki styl życia ma nawet swoje określenie – siga siga, czyli takie życie powoli, o którym więcej za jakiś czas pewnie napiszę. Będąc w stolicy i kupując zimne napoje w kiosku otrzymałem od bardzo miłej sprzedawczyni radę, cytując: ’enjoy your life, in general’.
Ta codzienna radość z życia odzwierciedla sposób bycia Greków. Przejeżdżając przez okoliczne wioski mogliśmy spostrzec starszych panów siedzących przy stoliku na zewnątrz kawiarni i żywo dyskutujących na różne tematy. Gdy przechodziliśmy koło targowisk z owocami i warzywami widzieliśmy dwóch starszych panów siedzących obok siebie na krzesłach i wpatrujących się w przechadzających turystów, domyślam się, że znali się od lat. Widać, że Grecy lubią towarzystwo i to było widać na każdym kroku.

Dopiero wróciliśmy do Polski, a już tęsknie za tym pięknym miejscem, za grecką zorbą graną na żywo w pobliskiej restauracji, za życzliwymi ludźmi, którzy są po prostu dla Ciebie mili, za pięknymi i krystalicznie czystymi plażami, pogodą, tymi zapierającymi dech w piersiach widokami oraz za jedzeniem! Tak na Korfu tradycyjne greckie jedzenie było przepyszne!

Jako bonus wrzucam film z wakacji!

 

5 3 votes
Oceń Post
Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments