Gdzieś kiedyś usłyszałem, że gdyby marzeniom nadać termin realizacji to wtedy przeistaczają się one w cele do zrealizowania, o których nie tylko od czasu do czasu myślimy zawieszając się gdzieś pomiędzy jedną kartką książki, a łykiem kawy, ale do których świadomie zaczynamy dążyć i o dziwo je realizować. Chciałbym przedstawić Wam 5 rzeczy, o których aktualnie marzę, a do realizacji bądź chociażby rozpoczęcia, których będę przez następne 12 miesięcy dążyć.

Ukończenie naszego m2 i rozłożenie się na nowiutkim narożniku w salonie

majkpiszepl-blog-wpis-bucket-list
nie, to nie jest nasz salon, na to przyjdzie jeszcze czas 🙂

Każdy marzy o swoim własnym kącie, do którego może wracać po pracy by odpocząć i pozbierać myśli. Ja tutaj wyjątkiem nie jestem i cieszy mnie fakt, że wykończenie naszego mieszkania ruszyło i zmierza w bardzo dobrym kierunku. Majstrowie robią co mogą abyśmy wprowadzili się na GWIAZDKĘ, a ja praktycznie codziennie kursuję pomiędzy Leroy Merlin, Obi, Castoramą, a naszym nowym mieszkaniem. Muszę przyznać, że jestem szalenie podekscytowany tym jak z dnia na dzień surowe ściany zaczynają się zmieniać, dosłownie nabierać kolorów i jak nasze m2 zaczyna przypominać nam to o czym marzyliśmy wspólnie z Angeliką od dawna. Dni mijają bardzo szybko, ten etap mojego życia jest bardzo intensywny, jest wiele emocji, głównie pozytywnych, a satysfakcja rośnie w stopniu wykładniczym. Nie mogę się doczekać, aż wreszcie będziemy mogli usiąść na kanapie i powiedzieć 'hej to jest to, to jest nasze mieszkanie, spełniliśmy jedno z naszych marzeń’

Update: Zrobione! 🙂

Odwiedzenie jednej z wysp Morza Karaibskiego bądź Azję

Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że spędzenie części polskiej zimy na Kubie, byłoby przeżyciem jedynym w swoim rodzaju. Gorący klimat, piękna stolica kraju Hawana, wszędobylskie stare amerykańskie oldtimery z lat 40 i 50 XX w jeżdzące po wyspie i krajobrazy dobrze znane z wielu hollywoodzkich blockbusterów w stylu Dirty Dancing 2. Ostatnio znalazłem świetną ofertę na styczeń-luty, lot w dwie strony oraz 7 dniowy pobyt w domku jednorodzinnym niedaleko stolicy za 2500 zł na osobę, bez wyżywienia, które na szczęście jest tam relatywnie tanie. Myśląc o Kubie zawsze odpływam myślami gdzieś daleko, jestem wręcz nieobecny i sam fakt jakie emocje wywołuje we mnie to miejsce jest dla mnie fascynujący :).

majkpiszepl-blog-wpis-bucket-listKuba to nie jedyne miejsce, o którym marzę. Coraz więcej znajomych wybiera na przygodę życia zwiedzanie Azji, na Insta wręcz roi się od insta stories przepełnionych malezyjskimi dzikimi dżunglami czy też bogactwem tajskiego Bangkoku. Azja jeszcze do niedawna była miejscem wręcz egzotycznym, a teraz wraz ze zmniejszającymi się cenami lotów staje się być coraz bardziej przystępna dla Europejczyków Dżungla, a w niej śpiew egzotycznych ptaków, szum wodospadów, zamykam oczy i jestem w niebie, tak, Azja to niewątpliwie kontynent, który bardzo chciałbym zobaczyć i doświadczyć.

Kurs języka niemieckiego bądź hiszpańskiego

Kolejną rzeczą, o której marzę jest rozpoczęcie, prawdopodobnie od podstaw, nauki języka niemieckiego bądź hiszpańskiego. Pierwszego uczyłem się już od podstawówki, przez gimnazjum i szkołę średnią, i to by było tak naprawdę na tyle… Chęć nauki języka naszych zachodnich sąsiadów poza granicami szkoły kompletnie u mnie nie przetrwała. Język niemiecki jest bardzo pożądany na rynku polskim i przypomnienie sobie chociażby podstaw jest właśnie takim moim silnym głosem rozsądku, który wręcz krzyczy ’chłopie weź ty się sobie ten niemiecki przypomnij i sie go naucz, przyda Ci się to w życiu!’ To mi podpowiada rozum, ale serce jak zwykle się z tym kompletnie nie zgadza 🙂 Serce podpowiada mi, że to właśnie szalenie romantyczny i równie popularny, głównie w obu Amerykach, język hiszpański byłbym tym, z którego nauki czerpałbym ogromną satysfakcję. Uwielbiam hiszpańskojęzyczne filmy i seriale, a sam język jest bardzo dźwięczny i melodyjny, ogromna część świata posługuje się tym językiem i na pewno rzucenie w stronę  drugiej osoby Hola como estas’ czyli cześć, co u ciebie słychać’ byłoby bardzo miłym doświadczeniem

Nauka gry na gitarze

Chciałbym rozpocząć naukę gry na gitarze, chociażby kilka najprostszych kawałków, nie mówię, że to od razu miałaby być wielka kariera muzyczna w stylu Eda Sheerana, tylko coś małego i osobistego. Marzę o tym, aby kiedyś siedząc przy ognisku pod namiotami, gdzieś w lesie w czarnej d**ie wyciągnąć gitarę i zagrać znajomym coś na wzór Hurt Johny’ego Casha, świetny kawałek, polecam posłuchać :). Myślę, że granie na jakimkolwiek instrumencie bardzo mocno uwrażliwia i uzewnętrznia człowieka oraz buduje dyscyplinę, tak więc czas ruszyć dupę i zacząć się uzewnętrzniać, to w końcu moje życie i mogę z nim robić co tylko mi się podoba i jeśli jedną z takich rzeczy miałoby być kupienie na OLX za jakieś śmieszne pieniądze starej ruskiej gitary to niech i tak będzie!

majkpiszepl-blog-wpis-bucket-listPrzeczytanie choć jednej książki przez każdy z kolejnych 12 miesięcy

Uwielbiam czytać choć ostatnio brakuje mi do tego czasu i chęci, moja aktualna praca oraz wykończenie mieszkania zabiera mi praktycznie każdą wolną chwilę i zwykle gdy kładę się do łóżka i sięgam po książkę momentalnie zasypiam tuż po przeczytaniu kilku kolejnych stron. Dramat i ciężko mi coś na to poradzić, chyba będę musiał poczekać na koniec remontu, ale  pomimo wszystko będę mocno starał się jednak chwycić za tą książkę i ją konsekwentnie po prostu przeczytać. Ostatnio spodobały mi się też te mocno życiowe w stylu „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi’ Dale Carnegie’a, choć i tą lekturę porzuciłem w połowie jak tylko przyszło jeździć po płytki i panele podłogowe… 🙂

0 0 votes
Oceń Post
Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments