Po okrągłym miesiącu (!) od momentu rozpoczęcia wykończenia mieszkania udało nam się przeprowadzić i od teraz możemy cieszyć się naszym własnym m4. Na razie jesteśmy w tak dużym szoku, że jeszcze to do nas nie dociera :). Generalnie przeprowadzka pokryła się z okresem świątecznym, spędziliśmy tutaj tylko 2 noce by później pojechać do naszych rodzin na święta. Można powiedzieć, że ten weekend jest takim pierwszym prawdziwym, podczas którego możemy spędzić czas właśnie tutaj, w naszym własnym mieszkaniu.
Milenialsi na swoim 🙂
Mogę przysiąc, że mogę śmiało zacząć oprowadzać ludzi po Leroy Merlin, Oby, IKEI czy też Castoramie, przez miesiąc zdażyliśmy poznać połowę personelu tych sklepów. Jeszcze dwa tygodnie temu gdy mówiłem, że się przed świętami wprowadzamy nikt nie był w stanie mi uwierzyć, ba, sam w to nie wierzyłem, przecież u większości z moich znajomych remont trwał zwykle 2-3 miesiące. Miesiąc minął, a my już mamy kilka nocy za sobą. Jakie to uczucie? Myślę, że gdybym starał się opisać to jak najbardziej barwnie nie mógłbym skończyć wyliczać kolorów.
Mamy 56m2, w tym przedpokój, pokój, sypialnie, salon z aneksem kuchennym, łazienkę oraz 23 m2 ogrodu, a jeśli chodzi o koszta wykończenia to wyliczenie tego wszystkiego nie należało do rzeczy najłatwiejszych. Ustalenie wielkości kredytu przeznaczonego na wykończenie mieszkania w stanie deweloperskim często może być nie lada problemem, czynników od których zależy suma potrzebna do dotarcia do momentu, w którym nasze własne m jest gotowe do zamieszkania jest naprawdę sporo. Ile wziąć kredytu na wykończenie, aby nie zabrakło?
Już na etapie podpisywania kredytu hipotecznego nasz doradca przekonywał nas, że czasy, w których wystarczyło założyć 1000 zł/m2 na wykończenie mieszkania pod klucz dawno minęły i należy przygotować się na większą sumę. Doradca poinformował nas, że na wykończenie 56 m2 będziemy potrzebować około 70 tyś zł, a więc wychodziłoby około 1300 zł/m2. Czy zatem starczyło nam to na wykonanie wszystkiego na cito? Mogę powiedzieć, że tak choć trzeba było kombinować.
Łazienka
Łazienka jest bardzo jasna, głównie w kolorze bieli na ścianach przełamany brązowym gresem drewnopodobnym na podłodze. Biel plus brąz z dodatkami zieleni w postaci sztucznych kwiatków z IKEI prezentuje się niesamowicie. Niestety, ale za efekt wow trzeba było zapłacić i to nie mało. Łazienka prócz kuchni jest praktycznie najdroższa jeśli chodzi o materiały oraz wykończenie, my kupiliśmy dość drogie płytki 120 cm x 40 cm, gładkie oraz 3D w Leroy Merlin i muszę przyznać, że na nie poszła lwia część kasy przeznaczonej na łazienkę.

Majster doradził mi, abym również nie oszczędzał na zestawie prysznicowym podtynkowym, w tanich zestawach parcieją uszczelki i coś zaczyna ciec. Dodam, że w tym przypadku wymiana sprzętu wiązałaby się z kuciem kafelek i kompleksową robotą. Kupiliśmy zestaw Hansgrohe w Leroy Merlin. Polecam wykonać projekt kuchni właśnie tam, za 200 zł, po zakupie materiałów za minimum 2000 zł zwracają koszt jaki zapłaciliśmy za projekt.Jeśli kupujecie płytki 3D musicie dokładnie zwrócić uwagę na fakt, że tam gdzie do płytek musi przylegać cała sanitarka musi być bezwzględnie równo, a więc w miejscach takich jak zestaw prysznicowy czy też szklany parawan oddzielający wannę od reszty łazienki nie można kłaść płytek 3D!
Kuchnia
Naszą kuchnią jest aneks kuchenny, z którego postaraliśmy się wycisnąć jak najwięcej, w starej kuchni brakowało nam miejsca na przyrządzanie potraw, w szczególności brak długiego drewnianego blatu doskwierał najbardziej. Bardzo lubię gotować, ale niestety nie w spartańskich warunkach :). Nauczeni życiem do narożnej kuchni dorzuciliśmy długi i szeroki półwysep. Służy do przyrządzania jedzenia oraz jako bar pod hokery, blat został wydłużony o 20 cm po to by krzesła mogły się pod nim schować, świetny efekt polecam.
Robocizna za kuchnie u stolarza wyniosła nas około 10 tyś zł, jest to bardzo niska cena jak za tak wysoką jakość wykonania. Fronty są białe, na wysoki połysk, do sufitu. Jest wnęka na lodówkę, a kuchenka i mikrofalówka są w zabudowie w pionowym słupku zaraz koło lodówki. Nasz aneks kuchenny wyglądem przypomina literę C, stolarz wykonał dla nas półwysep wychodzący ze ściany z wychodzącym blatem, pod którym można schować hokery, wygląda to niesamowicie, my po prostu oniemieliśmy z zachwytu jak zobaczyliśmy efekt końcowy 🙂
Za sprzęt AGD, a więc lodówkę, mikrofalówkę, piekarnik, płytę indukcyjną, zmywarkę i pralkę daliśmy łącznie 10 tyś zł, wszystko w RTV EURO AGD, w którym aktualnie są świetne promocje. Piąty produkt mieliśmy za 1 zł ( zmywarka bez promocji kosztowała 1299 zł), wszystko w czarnym kolorze. Płytki do aneksu kupiliśmy w Leroy Merlin, duże 60 x 60 cm, szare bez połysku, wyglądają pięknie. Oświetlenie kupowaliśmy w Castoramie, za lampy do przedpokoju, pokoju, sypialni, łazienki, aneksu kuchennego i salonu zapłaciliśmy 1500 zł, co uważam za dość mały koszt by oświetlić całe mieszkanie.
Salon
Salon jest tuż przy aneksie kuchennym, tu będziemy spędzać najwięcej wolnego czasu więc i to miejsce musiało być dobrze przemyślane. Wybraliśmy duży narożnik oraz wiszący na ścianie TV. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy ten cholerny czarny i szklany stolik, który co dosłownie dwa dni trzeba było przecierać ścierką, bo poziom kurzu tworzył własne cywilizacje. Teraz TV wisi ponad białym stolikiem z IKEI na ceglanej ścianie w stylu nowojorskich loftów.
Koszt wykończenia salonu nie był w naszym przypadku zbyt wysoki, wystarczyło położyć panele, zrobić ścianę za TV, powiesić TV, który już mieliśmy z poprzedniego mieszkania oraz wyposażyć pokój w narożnik. Panele kupiliśmy w Obi, koszt 50 zł/m2, gips dekoracyjny imitujący cegłę w Leroy Merlin, akurat był w promocji za 31 zł/m2. Zdecydowanie droższym elementem salonu był narożnik Vivien kupiony w Black Red White – około 2300 zł + 1000 zł za wodoodporny materiał. Było warto, jak już udało nam się po przeprowadzce na nim usiąść dosłownie się w niego zanurzyliśmy z poczuciem ulgi, precz z niewygodną kanapą z wynajmu :). W dodatku jest na tyle duży, że teraz oboje możemy po prostu na nim leżeć wyciągając nogi do przodu, bajka!
Stolik pod TV kupiliśmy w IKEI, typ BESTA, za około 700 zł, polecam, jest bardzo ładny, aczkolwiek instrukcje były na tyle nie jasne, że montaż połączony z rzucaniem na lewo i prawo mięsem oraz raną ciętą na lewej ręce zajął mi prawie tyle samo co montaż 2,3 metrowej szafy PAX znajdującej się w sypialni, również z IKEI. Istna zgroza, tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Za gipsową ścianą za TV podłączyliśmy po obu stronach listwy ledowe, które dodają niesamowitej poświaty i klimatu.
Sypialnia
Sypialnia to oczywiście perełka w oku mojej żony Angeliki, tutaj ja nie miałem zbyt dużo do gadania, po prostu to miejsce, które musiało być zaplanowane przez Nią, nie wtrącałem się, chciałem przeżyć kolejny dzień :). Mamy tutaj wielką szafę PAX (2m x 2,36m), w której mieści się praktycznie wszystko (łącznie z całym twoim życiowym dobytkiem), piękne łóżko do którego można się oprzeć i poczytać książkę (nareszcie!), miękkie różowe dywaniki przypominające futro niedźwiedzia polarnego (biedny…), oraz stoliki nocne i lampki z JYSK.
Tak szczerze to praktycznie żadne łóżko, czy to w BRW czy w Agata Meble kompletnie nam się nie podobało. Dopiero po wizycie w galerii DOMAR na Braniborskiej we Wrocławiu, a dokładnie w salonie meblowym firmy JMB znaleźliśmy takie, które przypadło nam do gustu. Drewniane jasne nóżki i szare bardzo duże o pofalowanym kształcie oparcie. Łóżko nie należało do najtańszych, no ale jak się bawić to na całego.
Jestem szczęśliwy wiedząc, że nasz trud nie poszedł na marne i teraz możemy bez żadnych wyrzutów sumienia wyłożyć się w wygodnej kanapie w naszym własnym mieszkaniu, a jeśli mielibyśmy po latach na coś psioczyć to przynajmniej na coś co przeoczyliśmy sami, nikt inny. 🙂 Przenieśliśmy się z Partynic z jednej z najbardziej ruchliwych ulic we Wrocławiu tj. ul. Zwycięskiej do cichej i spokojnej okolicy. Nie słyszymy kompletnie żadnych samochodów, jest wręcz paradoksalnie zbyt cicho, do czego się pewnie niedługo przyzwyczaimy.
PS. O mniejszym pokoju za bardzo pisać nie będę bo jak na razie to są tam jeszcze klamoty majstrów, jutro powinny już zniknąć.
Pieknie
Dziękuję Aniu 🙂
Świetna robota, piękne mieszkanie ! Kuchnia – sztos ❤️❤️❤️
Dziękuję Sara 😍
Fantastycznie! Mega mieszkanie! Gratulacje, ze w tak krótkim czasie udało się wszystko wykończyć 🙂
Dzięki Domi :)! No my też jesteśmy w szoku ;o 🙂
Pięknie! 🙂
Dziękuję 🙂