Wczoraj będąc na siłce gość podszedł do mnie i zapytał czemu ja tak kaszlę? Akurat wtedy byłem na trzeciej serii i miałem się ponownie kłaść na ławeczkę więc już trochę zmęczony odpowiedziałem – a no bo przy zwiększonym wysiłku fizycznym po prostu tak mam, kaszel mnie bierze i tyle, nic nadzwyczajnego. A to kolega nie ma koronawirusa? Zdębiałem – no nie mam, spokojnie proszę nie uciekać…
Dziennie na nowotwory w Polsce umiera 300 osób, ale to Koronawirusa ludzie się boją
W Polsce szał, pierwsze przypadki zachorowań, emocje, strach, ludzie biegną na zakupy i to spore. Ostatnio w biedrze idę po ryż, puste półki, ostatnie dwa opakowania ryżu, wziąłem, uff… apokalipsa jakaś czy co? Nie to Koronawirus do nas idzie, panika na całego tylko, że warto byłoby czasem się zatrzymać i zastanowić, porównać statystyki. Otóż nowotwory w Polsce zabijają średnio 110 tyś osób rocznie, tj. ponad 9 tyś osób miesięcznie, czyli średnio 300 osób dziennie! 17% z tych zgonów wynika z raka płuc
Czy przez to Polacy częściej się badają? Czy mniej palą fajek? Bynajmniej, a może zaczęliśmy pić mniej alkoholu? Jest wręcz odwrotnie, z roku na rok liczba wypijanych litrów alkoholi wysokoprocentowych rośnie, a samych małpek sprzedaje się w Polsce średnio 3 miliony dziennie. 3 MILIONY dziennie. W dupie mamy zdrowie i to jest fakt.
Więc skąd taka panika i zadyma w związku z Koronawirusem? Aktualnie jest około ponad 3000 przypadków śmiertelnych oraz mniej niż 100 tyś zachorowań na całym świecie, czy to sporo? Nie do końca, czy mało? Też nie, każdy zasługuje na życie i każdego życie jest tak samo wartościowe, więc to nie jest mało, ale czy jest to powód do paniki w naszym kraju? Dzisiaj w radiu słyszałem, że Polacy zaczynają na potęgę wykupować papier toaletowy, pieluchy i inne rzeczy pierwszej potrzeby w tym makarony i ryże, wzorem Amerykanów, którzy to już do reszty zbzikowali z tymi swoimi podziemnymi schronami i zapasami na 5 kolejnych zim.
’Większa panika niż podczas II Wojny Światowej’
Oglądając włoskie wiadomości pewien starszy człowiek powiedział, że takiej paniki jaka jest teraz nie było nawet podczas II wojny światowej… rozumiecie co on powiedział? Podczas wojny było spokojniej i teraz pytanie skąd to się bierze? Czy ludzie zaczęli tak bardzo doceniać swoje życie chwytając się wszelkich możliwych sposobów na przetrwanie? A może głównym powodem są media i internet? Myślę, że problem tkwi właśnie w mass mediach, które same zaczynają siać panikę.
Na politowanie zasługuje fakt, że część bardziej 'gospodarnych’ Polaków zaczęła masowo wykupować maseczki i żele dezynfekujące kosztujące średnio po kilka zł i sprzedawać je na Allegro z 10 krotnie zwiększoną marzą. Maseczka warta 50 gr potrafi kosztować 10 zł, kto normalny wpada na taki pomysł i kto normalny jest w stanie się na to nabrać? Sytuacja jest co najmniej kuriozalna, ale takie akcje to nie tylko domena naszych rodaków.
Amazon już w tym momencie zablokował ponad milion ofert sprzedaży takich maseczek oraz żeli. Na szczególną uwagę i słowa krytyki zasługuje fakt sprzedaży zwykłych płynów na bazie alkoholu etylowego jako tych zwalczających KORONAWIRUSA. Ja pier**le, nie mam więcej pytań. Rozwaga, spokój i zdrowy rozsądek, czy to już dla nas zbyt wiele?