Na sequel The Last of Us musieliśmy czekać 7 lat, 7 długich lat, podczas których twórcy zaserwowali nam dwa opóźnienia tytułu oraz atmosferę lekkiego skandalu z crunchem w tle. Czy kalifornijska firma sprostała oczekiwaniom fanów i zawieszonej naprawdę wysoko poprzeczce pierwszej części? Tego dowiecie się z mojej osobistej recenzji tytułu.

Ta gra sprawi Wam ból, ale i tak będziecie chcieli jej doświadczyć i to bardzo mocno

Z uwagi na to, że obie części przygód Joela i Ellie fabułą i towarzyszącymi jej emocjami stoją postaram się w mojej recenzji niczego nie spojlerować, a tylko nakreślić opowieść oraz przedstawić mechanikę zabawy. Choć mówiąc, że granie w sequel The Last of Us możemy nazwać zabawą to jakby nie powiedzieć o grze nic, a nawet i delikatnie skłamać. Przechodzenie kolejnych etapów i odkrywanie wątków fabularnych to szalony miks walki o przetrwanie i towarzyszący temu szeroki wachlarz uczuć doświadczanych przez gracza. Od ekscytacji i ciekawości, poprzez radość na smutku i złości kończąc. Wymienione przeze mnie emocje należałoby ze sobą zmieszać i serwować w krótkich odstępach czasu, tak abyś przypadkiem nie pomyślał, że teraz będzie luz. Taki właśnie jest sequel jednej z najlepszych gier jakie PS3 oraz w postaci remastera PS4 widziało.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogJedyną rzeczą jaką mogę zdradzić nie psując przy tym zabawy tym, którzy jeszcze nie grali to sam prolog. Od wydarzeń z oryginału mija kilka dobrych lat, w zasadzie to pięć. Joel oraz Ellie osiadają w relatywnie spokojnej osadzie Jackson założonej w pobliżu elektrowni wodnej znanej z poprzedniej części. Jest prąd, jest gdzie spać, przed nami roztacza się wizja już nie tylko przeżycia, ale i w miarę cywilizowanego życia w jednym z bezpieczniejszych miejsc świata opanowanego przez zaatakowanych grzybem z rodziny maczużnikowatych ludzi. Już na wstępie muszę zaznaczyć, że ilość pracy jaką twórcy włożyli w stworzenie autentycznego życia we wspomnianej osadzie jest ogromna. Każdy ma jakieś zajęcie, dzieciaki bawią się na placu zabaw obrzucając się śnieżkami, ktoś uczy swoje malutkie dziecko chodzić, a patrole wracają z obchodu by zdać raport o ilości zakażonych w rejonie.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogCisza i spokój, więc gdzie jest haczyk?

Jeśli w tym momencie pojawiają się w waszej głowie skojarzenia z osadą znaną z serialu The Walking Dead to macie piekielnie dobre skojarzenia. Jackson to właśnie taka growa osada znana z przygód Ricka Grimesa i spółki. Są knajpy, jest gdzie się napić, jest praca, wspólne oglądanie filmów, muzyka. Generalnie wizja czegoś co można nazwać domem. Ale co z naszymi głównymi bohaterami? Ellie dojrzała i to bardzo szybko, częściej wpada w zadumę i jest bardziej milcząca, oschła. Joel wraz ze swoim bratem Tommym mają sporo roboty, patrolują teren w promieniu kilkunastu mil od osady zabijając 'nieproszonych gości’. Jak już się możecie zacząć domyślać sielanka nie trwa długo, a Ellie zmuszona jest wyruszyć w świat kierując się na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych do pochmurnego Seattle. Dlaczego? Tego powiedzieć nie mogę, bo powiedziałbym po prostu o dwa słowa za dużo.

Ciężar emocjonalny fabuły jest ogromny i uzależnia

Powiedzieć zaś mogę, że nasza bohaterka pakuje się prosto w konflikt o który się wcale nie prosiła i o który nie zabiegała. Nie jest przy tym sama, ma przy sobie przyjaciół Dine oraz Jessiego. Gra otrzymała pół otwarty świat, czyli dość spore lokacje, które można przeszukiwać w dowolny sposób. Nasze przetrwanie często zależy od tego ile rzeczy uda nam się znaleźć w opuszczonych lokacjach, szczególnie na wyższym poziomie trudności gdzie wszystkich znajdziek jest po prostu mniej niż na łatwiejszych poziomach. O poziomach trudności i towarzyszących im mechanikach opowiem później. Wracając do fabuły, podobnie jak w  pierwowzorze stanowi solidny fundament dla całej gry, a jej ciężar emocjonalny jest ogromny. Nie raz nie dwa byłem zaskoczony decyzjami twórców wybałuszając oczy ze zdziwienia. Cholera jak tak można, dlaczego, przecież to tylko gra, tak robić po prostu nie można!

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogNo właśnie, można, bo Naughty Dog poszło o krok dalej i zamiast zaserwować nam kolejny tytuł do ogrania postanowiło stworzyć piękną i zarazem brutalną opowieść, która nie raz wprawi was w zakłopotanie, złość a i  szczerą radość, bo i ta też się pojawia od czasu do czasu. To tak jakby twórcy wzięli sobie za honor pokazać światu, że gry mogą stanowić świetny powód do dyskusji na równi z książkami i filmami wszelakiej maści. Słuchajcie, sequel The Last of Us się po prostu nie przechodzi, ale doświadcza. Twórcy postanowili po raz kolejny pokazać nam co w ludziach jest najgorsze i do czego są zdolni byleby przetrwać. To tak jakby oblać benzyną dom, zabarykadować w nim ludzi, podpalić i patrzeć jak płoną, a dom razem z nimi.

Świat nigdy nie był czarno – biały, istnieje wiele odcieni szarości, nie ma 'dobrych’ i 'złych’

Gra aktorska, dialogi oraz rozpisane postacie stoją na bardzo wysokim poziomie zaś przerywniki filmowe mogłyby być odrębnym filmem fabularnym, który można by śmiało puszczać na VOD. W toku fabuły nabieramy perspektywy zarówno do naszych przyjaciół jak i wrogów. Twórcy bawią się bowiem konwencją pokazując nam, że świat nigdy nie jest czarno biały, a pobudki jakimi kierują się postacie, na pozór dla nas nieracjonalne, wraz z rozwojem wydarzeń okazują się mieć logiczne przełożenie. To nie jest tak, że w grze mamy dobrych i złych, każdy ma coś na sumieniu i każdy kieruje się troską o własne życie. Nie zapominajmy, że jest to świat obdarty z wyższych pobudek jak współczucie, tutaj nie ma na to miejsca, trzeba sobie jakoś radzić.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blog

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blog Twórcy poświęcili ogrom czasu na ukształtowanie bohaterów, pokazanie nam ich charakterów, tym czym się kierują. Szybko się do nich przywiązujemy i to niezależnie po której stronie barykady stoją. W kluczowych momentach gry, podczas cliffhangerów gdy w szoku rozdziawiałem japę pożerając wzrokiem każdy moment tego co działo się na ekranie kalifornijczycy zwalniali tempo ukazując liczne retrospekcje. Cofamy się o kilka dni i doświadczamy sytuacji, które dopiero w przyszłości miały doprowadzić do wspomnianych przeze mnie cliffhangerów. Pomimo faktu, że z uwagi na retrospekcje akcja zwalnia pozwala nam to na poznanie bohaterów lepiej. Naughty Dog, świetna robota!

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogCzołgamy się!

Tak jak i warstwa fabularna została przez amerykańskich twórców wyniesiona na kolejny poziom tak i mechanika gry ewoluowała. W końcu pojawiła się wysoka trawa, a wraz z nią możliwość czołgania się. Powiedzieć, że dzięki takiemu zabiegowi gameplay zyskał nowe możliwości zabawy to jak nie powiedzieć nic. Ellie czołgając się w trawie może teraz niepostrzeżenie eliminować przeciwników również i na otwartym terenie, gdzie jeszcze w poprzedniej części było to dość utrudnione jeśli nie niemożliwe.

Twórcy zagwarantowali nam również nowych przeciwników, zarówno żywych jak i zarażonych. Ci pierwsi podzieleni zostali na frakcje, każde wykorzystujące inny styl walki. Podczas gdy jedni komunikują się ze sobą gwizdami próbując się zakraść do głównej bohaterki tak już inni wyposażeni w ciężki sprzęt i kamizelki kuloodporne stawiają na bardziej otwartą walkę. Mechanika gry bawi się z nami wykorzystując ciekawe elementy ludzkiej psychiki. Jedna z bohaterek ma lęk wysokości i gdy tylko spogląda z góry na miasto kamera zaczyna wyraźnie się chybotać, a dziewczyna trząść.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogUczłowieczenie bohaterów jak i przeciwników

Przeciwnicy nabrali bardziej, mogę to śmiało powiedzieć, 'ludzkiego’ wymiaru. Rozmawiają ze sobą, często mówiąc do siebie po imieniu, ba, nawet psy (!) mają swoje imiona i tak gdy zabijemy daną osobę to w momencie znalezienia ciała przez jego/jej kompana jesteśmy świadkami ciekawej sytuacji. Przeciwnik krzyczy do pozostałych, nie szczędząc przy tym słów pejoratywnych, że, tutaj przykład, Emma została zabita. To już nie kolejny NPC, ale Emma, przyjaciółka tego drugiego. Czasem przerażającym wydawał mi się fakt zabicia kogoś kto był dla kogoś ważny, był czyimś przyjacielem, a ja po prostu musiałem to zrobić by przetrwać. Jak sami widzicie Naughty Dog postanowiło uczłowieczyć samą rozgrywkę i mówiąc szczerze wyszło im to znakomicie.

Przy okazji samej mechaniki dodam, że drzewko umiejętności zostało lekko rozbudowane choć nie do wszystkich opcji mamy od razu dostęp. Nowe umiejętności są odblokowywane wraz z tokiem rozgrywki w postaci znajdowanych magazynów i czasopism. Dla przykładu znajdując poradnik typu jak rozpalić ognisko bez użycia zapałek Ellie odblokowuje drzewko umiejętności związanych z przetrwaniem. Sprytnie, Naughty Dog, bardzo sprytnie. O survivalu zresztą nie piszę bez powodu, sequel The Last of Us to wciąż gra nastawiona na skradanie i eksplorację. Pokonywanie przeciwników w otwartych pojedynkach w 99% przypadków kończy się szybką śmiercią bohaterki.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogThe Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogThe Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogTo wciąż survival pełną gębą

Gracz musi kombinować, amunicji wiecznie brakuje, szczególnie na wyższych poziomach trudności (ja grałem na trudnym, a jest jeszcze tryb przetrwanie i brutalna rzeczywistość). Często zmuszony byłem do plądrowania przeróżnych sklepów i domów, a raczej tego co z nich zostało, a znalezione gazy, nożyczki, butelki, służyły do tworzenia koklajli mołotowa, bomb ogłuszających czy granatów samoróbek. Twórcy pozwolili nam również wyjść z klaustrofobicznych pomieszczeń na rzecz bardziej otwartych terenów. Przeciwników możemy omijać przekradając się pomiędzy zabudowaniami i wchodząc przez szczeliny do trudno dostępnych miejsc.

Mijanie wrogów to czasem nie tylko opcja, ale i mus w sytuacji gdy nam brakuje wyposażenia, a przeciwników jest po prostu za dużo. Nie zrozumcie mnie źle, The Last of Us Part II to wciąż gra tunelowa, nie uświadczymy tutaj otwartego świata, ale te 'tunele’ zostały zastąpione o wiele większymi obszarami, które oferują nam większą eksplorację niż dotychczas. Zmiana poziomu trudności na wyższy wiąże się z przeciwnikami zachowującymi bardziej naturalnie. Odwracają się patrząc czy ktoś za nimi nie idzie (ku mojemu szczeremu zdziwieniu, bo nie przypominam sobie gry, w której taka mechanika została zastosowana), a samych znajdowanych surowców jest o wiele mniej. W tej samej szafce jeszcze na średnim można było znaleźć gazę czy pustą butelkę podczas gdy już na wyższym poziomie nie było tam nic.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogThe Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogGra jest piękna i pięknie brzmi

Nie skłamię jeśli powiem, że warstwa audiowizualna broni się sama. Grafika jest piękna, przedzierając się przez gąszcze traw i lasy miałem wrażenie, że gram w remaster trzeciej części Crysisa na moim PC, a nie na leciwej już podstawowej wersji PS4, której specyfikacja sprzętowa pamięta jeszcze dinozaury. Zniszczone i porośnięte zielenią na pozór tylko opuszczone miasta wyglądem przypominające Nowy Jork z filmu Jestem Legendą z Willem Smithem w roli głównej, zrywające się na nasz widok ptactwo czy przemykające obok jelenie. Cholera, w pewnym momencie czułem się jak jakaś niechciana postać przeszkadzająca napotykanym zwierzętom w ich codziennym cyklu. Gra wyciska z konsoli wszystko co najlepsze jednocześnie zapewniając stały klatkarz. Nie przypominam sobie momentu, w którym coś by chrupnęło, okey może jeden bądź dwa, ale to naprawdę tyle. Dodatkowo cały tytuł przechodzi się od deski do deski bez ani jednego, nie licząc początkowego, ekranu ładowania. Naughty Dog, jesteście niesamowici.

Nie mógłbym też nie napisać słowa o muzyce! Otóż każdy dźwięk jest na swoim miejscu, a soundtrack bardzo klimatycznie wybrzmiewa, czasem lekko zwalniając, a czasem, w kluczowych sytuacjach, mocno przyspieszając by sprostać temu co właśnie się dzieje na ekranie. Mogę śmiało powiedzieć, że granie na słuchawkach w sequel jednej z najlepszych gier jakie powstały na konsole to majstersztyk. Muzyka, dźwięki otoczenia, odgłos zbliżających się klikaczy, strzał z karabinku, to wszystko tworzy świetne dopełnienie do tego co akurat widzimy na ekranie.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogThe Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogCo nie zagrało?

Czy The Last of Us Part II jest grą idealną? Oczywiście, że nie, choć omawiany tytuł dzieli od ideału naprawdę tylko mały krok. Więc co mi przeszkadzało w zabawie? Otóż gra tak jak poprzednik chwilę się rozkręca. Na obronę mogę powiedzieć, że tytuł jest o wiele dłuższy od jej oryginału, bo zamiast średnio 12 godzin Naughty oferuje nam ponad dwa razy dłuższą produkcję zapewniającą około 25-30h zabawy. Widać to niestety też w toku rozgrywki, bo gra choć rozpoczyna się widowiskowym jak u Hitchocka trzęsieniem ziemi tak później na kilka godzin drastycznie zwolnia. W tych momentach miałem wrażenie, że twórcy trochę przespali lekko nudząc nas przydługim kolejnym wprowadzeniem zamiast iść za ciosem. W kolejnych etapach jednak już jednak lepiej i ciekawiej.

Część recenzentów doczepiła się swoistego upychania na siłę wątków progresywnych w postaci chociażby relacji homoseksualnych czy też stanowiska gender. Dla mnie to było coś zupełnie normalnego i nie uważam tego za 'listę do odhaczenia, aby gra była bardziej kontrowersyjna’. Świat idzie do przodu, a my powinniśmy iść razem z nim. Jeszcze w latach 50′ czymś wręcz niedopuszczalnym było pokazywanie na srebrnym ekranie aktorów czarnoskórych w roli innej niż służba.

The Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogThe Last Of Us Part II Recenzja Majkpisze.pl blogW moim osobistym odczuciu sequel The Last of Us pozwolił całemu uniwersum rozwinąć skrzydła. Gra jest większa, bardziej śmiała, a świat rozbudowany. Niezależnie od tego jakie plany twórcy mają na przyszłe lata aktualnie zostaliśmy obdarowani dwoma niesamowitymi tytułami, które na lata zagoszczą na językach graczy. Myślę, że The Last of Us Part II jest pięknym dorobkiem twórczości amerykańskiego studia jak i jedną z najlepszych o ile nie najlepszą grą wydaną na konsole PlayStation 4.

Grę oceniam na 9,5/10!

5 2 votes
Oceń Post
Subscribe
Powiadom o

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
4 lat temu

Patrząc po tym jak bardzo rozczarował mnie Cyberpunk, oraz jak dobrze napisałeś tą recenzję 👏 chyba skuszę się na ten tytuł☺️

Tolly Tolly
4 lat temu

Świetna recenzja Misiek, dobra robota!