5 maja będzie równo 4 miesiące jak Zuza jest z nami. Niby krótki okres, ale zapewniam Was, że przez te kilka miesięcy nauczyliśmy się i doświadczyliśmy więcej niż przez cały ubiegły rok. Myślę, że już teraz mógłbym śmiało napisać książkę pod tytułem 'jak urozmaicić sobie życie, czyli mamy bobasa”. Ta książka zawierałaby szereg porad i wskazówek, o których dowiedzieliśmy się czasem przypadkiem czy też od lekarza, tego prawdziwego, a nie tego do którego chodziliśmy z Zuzą na początku.

4 miesiące, a bagaż doświadczeń jak po podróży dookoła świata

4 miesiące upłynęły nam naprawdę intensywnie, było też pełno spotkań z rodziną, Zuza poznawała naszych bliskich, nasi bliscy poznawali Ją. Prawdę powiedziawszy jeszcze niedawno jechaliśmy do Oleśnicy na poród, a teraz potrafię siłą woli ocenić czy woda w wanience ma dokładnie 37 stopni i można już kąpać Zuzę, bo już 19:00. Tak szczerze to nigdy w życiu nie mieliśmy tak zorganizowanego harmonogramu. Drzemki o wyznaczonych porach, jedzenie, kąpiel, czytanie bajek i kładzenie do dostawki.

Ha, no właśnie, nie wspominałem, ale Angelika poczytuje bardzo mądrą książkę pt „Zaklinaczka dzieci: Jak rozwiązywać problemy wychowawcze”, w której to wyczytała jak nauczyć dziecko spać w łóżeczku. Nie na rękach, w wózku czy w łóżku rodziców, ale w jej osobistym łóżeczku. Przeżyliśmy istną próbę silnej woli, której niejeden tybetański mnich by nam pozazdrościł. Dlaczego? Bo, żeby nauczyć dziecko spania w łóżeczku potrzeba konsekwencji i najlepiej czegoś na uspokojenie. 'Wystarczyło’ odkładać Zuzę do łóżeczka i podnosić gdy ta zaczynała płakać i tak jakieś 20 razy, aż zasnęła. Tak dla jasności, zawsze jesteśmy przy niej, bierzemy na ręce, tak by czuła bliskość. To nie jest tak, że pozwalamy jej się wypłakać, nigdy by mi to nawet przez głowę nie przeszło.

Zuza Blog Majkpisze.pl Ząbkowanie Spanie w łóżeczkuUdawane ząbkowanie i nauka zasypiania w łóżeczku

Później było już łatwiej, 15 razy, 10 razy itd itp, oczywiście ku naszej uciesze. Teraz nie musimy jej podnosić i odkładać, zwykle zasypia, potrzebuje tylko naszej obecności. Kładę się nieopodal, głaszczę ją po głowie i po cichu śpiewam kołysankę, Zuza w końcu zasypia. Ale, może po kolei, bo zanim w ogóle nasza córka zaczęła normalnie spać aż tak różowo nie było. Ząbki wychodzą powiedziała pani pediatra. Ale jak to ząbki przecież ona ma ledwo trzy miesiące to w ogóle możliwe? No tak, ząbki jak nic, proszę podawać to i to. Przez TRZY TYGODNIE podawaliśmy naszemu dziecku jakieś leki, które kompletnie nie przynosiły żadnej poprawy, Zuza nie chciała jeść, płakała, nie wróć, wcale nie płakała, po prostu się darła, szczególnie jak już udało Jej się coś zjeść i tak w kółko.

Zachowaj spokój mówili, no jasne, łatwo powiedzieć

W każdej książce jest napisane wielkimi dźwięcznymi literami „zachowaj spokój, dziecko to czuje”. Yhm, to spróbuj być człowieku spokojny przy takim płaczu. W końcu zmieniliśmy lekarza (najlepsza decyzja na świecie), stwierdził, że to żadne ząbkowanie, a zwyczajnie refluks. Zmienił nam leki, minął tydzień, a Zuza z płaczliwej małej istoty zamieniła się w uśmiechniętego niemowlaka. Dostaliśmy też kilka wskazówek, że przykładowo dziecko należy często trzymać w takiej pozycji aby głowa była jednak wyżej, aby podkładać do łóżka taką specjalną poduszkę czy nawet grubo zwiniętą pieluchę. Te problemy mają potrwać do momentu jak Zuza zacznie samodzielnie siadać, czyli tak naprawdę jeszcze chwilka. Efekt, uśmiechnięte dziecko. A ja jak spotkam tamtą panią doktor to jej powiem kilka dosadnych słów, niektórzy naprawdę pomylili zawody.

Zuza Blog Majkpisze.pl Ząbkowanie Spanie w łóżeczkuRadość z prostych rzeczy, czyli to co w człowieku najlepsze

Nigdy nie sądziłem, że będę się cieszyć na widok każdej drobnej zmiany w zachowaniu mojej córki, wystarczyło, że zaczęła coś łapać w te swoje malutkie rączki i kurczowo trzymać. Łapie zabawkę, podnosi, pewnie nieświadomie, a my siedzimy jak wryci, oczy jak pięć złotych. W takich momentach jakby z dorosłego faceta przeistaczam się w małego dzieciaka, który czerpał przyjemność z grzebania kijem w piaskownicy, generalnie z takich prostych rzeczy.

Patrzę się na nią, robię śmieszne miny i ona się zaczyna cieszyć, jej oczy połyskują, a w moim organizmie uwalnia się morze endorfin, no jakbym wrócił z ciężkiego treningu czy coś. Świetna sprawa, polecam doświadczyć tego każdemu. Oczywiście, że jest cała masa obowiązków, których wcześniej nie mieliśmy, w końcu trzeba pamiętać by np. jadąc gdzieś zabrać również i ze sobą dziecko, a nie wracać się w połowie drogi prawda? :). Myślę, że w życiu chyba o to właśnie chodzi o takie koniec końców poświęcenie w imię drugiej osoby, w szczególności gdy tą drugą osobą jest tak mała istota, której zdrowie i szczęście zależy przecież od nas.

Zuza-Niemowle-4-miesiac-blog-majkpiszePierwsza wyprawa w nosidełku?

Niedługo wybieramy się, o ile pogoda dopisze, na Ślężę. Niby nic szczególnego, mała górka, na której byliśmy już nie raz. Tym razem jednak będzie całkiem inaczej, bo pakujemy Zuzę w nosidełko i zabieramy ze sobą. Chcemy sprawdzić jak się będzie czuła, czy będzie jej wygodnie, czy będzie spokojna. Mały krok by pokazać choć część naszego pięknego świata, a przy okazji przetestować nas troje w zupełnie nowej sytuacji. Mamy nadzieję, że jej się taka wycieczka spodoba, bo za kilka miesięcy wybieramy się w Pieniny i bardzo chcielibyśmy aby Zuza na wakacjach czuła się komfortowo, jak i my również. Targanie spacerówki po górach do najlepszych pomysłów nie należy, choć i tutaj nie raz mnie ludzie zaskoczyli gdy widziałem jak jeden z drugim pchają po kamieniach wózek na szczyt. Może niektórzy po prostu lubią takie sporty wyczynowe, nie wiem. 🙂

Update: Właśnie wkroczyliśmy w czwarty skok rozwojowy, więc większość powyższych rzeczy najzwyczajniej w świecie szlag jasny trafił, a przynajmniej przez pewien okres, także jest wesoło.

5 3 votes
Oceń Post
Subscribe
Powiadom o

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Iza | QualityTest.pl
3 lat temu

Niesamowita przygoda i oczywiście wyzwanie. Fajnie, że są książki, które pomagają rozwiązywać różne zagwozdki i że to działa :). Pięknej majówki dla Was!

Pojedztam.pl
3 lat temu

Na pewno były to wyjątkowe 4 miesiące pełne wrażeń. Wszystkiego dobrego dla Was.