Przypomnij sobie moment w swoim życiu, który dość dobrze pamiętasz, w zasadzie to nawet ze szczegółami. Obrona pracy dyplomowej, pierwszy pocałunek, chowanie się za krzesłem oglądając za dzieciaka jakiś japoński horror. Pomyśl teraz nad tym co wszystkie z tych sytuacji ze sobą łączy. Dobra, nie myśl już tyle, spokojnie, już podpowiadam – chodzi o emocje. Ogromny ładunek emocji, które sprawiły, że pamiętasz większość z tych momentów ze szczegółami.
Emocje, one nas budują, a my o nich pamiętamy
Dlaczego o tym piszę? Bo ludzie zbudowani są z emocji i z wszystkiego co je wywołuje. Emocje towarzyszą nam od zawsze i mogą się od siebie różnić, ale na pewno są obecne gdy właśnie idziemy na randkę z żoną (prawdziwą, nie do McDonalda wracając z zakupów) czy tam z koleżanką (wybierz jedno lub drugie, nigdy nie łącz!) co jest samym w sobie wydarzeniem gwarantującym cały ładunek adrenaliny i dopaminy, jeśli wszystko pójdzie dobrze. A jak ma nie pójść dobrze skoro Twoja kobieta przytula się do ciebie podczas oglądania filmu w kinie bo coś strasznego z ekranu wyskakuje?
I tutaj całe sedno tego wpisu, otóż amerykańscy naukowcy, tak ci sami co zwykle, odkryli, że pary, które udają się na randkę do parku rozrywki lub do kina na horror komedię romantyczną bardziej zbliżają się do siebie. Dzieje się tak z uwagi na silne emocje oddziałujące na nas podczas zjazdu kolejką górską lub przy oglądaniu kolejnych potworów skaczących z szafy (tak do Ciebie mówię „Obecność„) na głównego bohatera. Uznali, że skoro serce bije nam mocniej gdy ktoś nam się podoba to też może być na odwrót i ktoś może zacząć się nam podobać, bo serce zabije nam mocniej. Logiczne prawda?
Źródło: Freepik.com
Jak emocje to na horror, a nie komedię
Silne emocje jakie towarzyszą Wam podczas przeżywania strachu zbliżają Was do siebie przez co po prostu robi się znacznie ciekawiej. Zdecydowanie ciekawiej niż podczas oglądania kolejnej komedii z Karolakiem w stylu 'Listy do M’ (przepraszam Was panie, wiem, że lubicie tą serię, ale to nie ona jest tutaj głównym bohaterem tego wpisu). No okey tylko na jaki film teraz pójść, żeby efekt był taki jak powinien? Na pewno nie chcesz wybrać żadnej produkcji typu 'gore’, bo wypruwanie flaków na dużym ekranie raczej spowoduje odrazę niż coś przy czym się będziecie dobrze bawić.
’Uśmiechnij Się’
Z uwagi na to z całego serca polecam ostatnią produkcję, w zasadzie stojącego za kamerą dopiero od 2018r., reżysera Parkera Finna ’Uśmiechnij Się’. Świetny tytuł mrożący krew w żyłach, próbujący nawet serwować widzowi drugie dno w postaci elementu straty, z którą nie tylko główna bohaterka stara się na co dzień poradzić. Nie będę dużo o filmie opowiadać, żeby niczego Wam nie popsuć, ale paradoksalnie to właśnie uśmiech w tym horrorze gra główne skrzypce. Żart jest tą formą, którą przybierają złe moce i w tej właśnie konwencji wzbudzają w widzu niepokój. Uczucie niepewności, paranoja, ciągłe napięcie i brak zrozumienia towarzyszą głównej bohaterce w zasadzie przez cały seans. Jeśli oglądaliście kiedyś świetne „Coś Za Mną Chodzi” z 2014r to zobaczycie tutaj podobny schemat choć w zupełnie innej szacie. Grają jeszcze w kinach więc spieszcie się i życzę udanej randki, choć właściwie nawet i tego życzyć nie muszę, bo wiem, że będzie udana!

A jeśli zastanawiasz się po co to w ogóle przeczytałeś skoro już nie pamiętasz kiedy ostatnio byłeś z żoną na jakiejś randce i w ogóle jakim cudem można z żoną iść na randkę to spokojnie nic straconego, w TYM wpisie piszę o tym, dlaczego randki z żoną są tak ważne i dlaczego warto je wdrażać do swojego życia!