Wcześniej czytałem bardzo dużo książek, potrafiłem się przy tym skupić, chłonąć treść, dawało mi to masę frajdy, wracałem po szkole/pracy do domu i zaczynałem coś tam czytać. Niestety, ale wtedy pojawił się internet i wszystko szlag trafił…
Panika, od Lauren Oliver, dowodzi, że książki młodzieżowe żyją i mają się dobrze, a ciągłe budowanie napięcia potrafi zdziałać cuda nawet jeśli towarzyszy mu niezwykła prostota zdań oraz brak tworzonej na siłę zawiłej fabuły. Panika to książka o odwadze i poświęceniu, o grupie młodzieży chcącej wyrwać się z zapadłego i zapomnianego przez Boga miasteczka Carp. To cholernie dobra książka, która choć arcydziełem nie jest, robi swoje, czyli wciąga i to bardzo mocno.