Wiecie jak to jest, zakochujecie się, macie motylki w brzuchu, wszystko wydaje się piękne, trawa jakaś bardziej zielona i nawet jak pada to wychodzicie na dwór w deszcz bo tak romantycznie i przyjemnie. Mija kilka lat, motylki znikają, wyparowują, zamieniają się w prozę życia, a niegrzeczne sms’y w listę zakupów. Randki też odchodzą w zapomnienie, bo jak i po co, przecież to jest zarezerwowane tylko dla tych, którzy jeszcze się nie znają. Błąd! Randki są potrzebne każdemu, czy to na początkowym etapie znajomości czy po 10 latach małżeństwa, bo nie ma nic lepszego niż dobra i prawdziwa randka z ukochaną osobą 🙂
Trzeba zdać sobie sprawę, że człowiek jest leń i nierób, tak z natury i choć czasem gdzieś tam pobiega albo pojeździ na rowerze to zaraz już chciałby odpoczywać, najlepiej na kanapie z piwkiem i chipsami. Jeśli taki osobnik miałby jeszcze zacząć sprawdzać co tak naprawdę je, policzyć kalorie, ilość białka, węglowodanów i tłuszczów to biedny padłby ze zmęczenia w ciągu tygodnia. Na szczęście są apki, która starają się nam pomóc w życiu codziennym. Jedną z nich jest, moim zdaniem, niezbędny Fitatu.
Dzieciaki z mojego pokolenia, a więc pokolenia Y, mocnym krokiem wkraczają na rynek pracy. Jako osoby wychowane w odmiennych wartościach, a przy tym innej mentalności niż pokolenie X niosą ze sobą zupełnie inne cechy. Cechy przyswojone im przez ich rodziców, dla których ważne było to, aby ich dzieciak zdał maturę, poszedł na studia i uczył się języków tak, żeby już na starcie było mu łatwiej niż im. To właśnie z jasno ustalonego grafiku i ukierunkowania na cel wynikają rozszczenia Pokolenia Y wobec obecnego, bądź przyszłego pracodawcy, a ci z millenialsami zbyt łatwo niestety, ale nie mają :)…
Macie tak czasem, że już po prostu nie możecie słuchać tego całego pieprzenia w TV o kolejnych aferach politycznych, zabójstwach i innych chorych rzeczach, które spotykają ludzi? Chcielibyście wtedy po prostu oderwać się od otaczającego nas bagna, od smutnej szarej rzeczywistości i zastanawiacie się co możecie zrobić, żeby wrzucić na luz? Ja tak czasem mam i gdy czara goryczy się przeleję sięgam po jakąś fajną, a zarazem absurdalnie durną, komedię albo… zabawne telewizyjne show.
Mamy grudzień 1966 roku. The Beatles wchodzi do studia w Abbey Road, żeby stworzyć swój kolejny album. Po 333 godzinach (!) i wielu zawiłościach powstaje ósmy krążek pt. Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band. Album, uważany przez wielu za jeden z najlepszych w historii, charakteryzował się eksperymentalnym brzmieniem oraz niewyobrażalną ilością użytych instrumentów. Do stworzenia samego utworu 'A Day in the Life’ muzycy zatrudnili 40 osobową orkiestrę…