Jest 2006 rok, kupuję Xbox 360 i podłączam go do kineskopowego 28 calowego TV. Odpalam Gears of War, które w zasadzie dopiero co wyszło i przepadam na wiele godzin. Gra jest świetna, jaram się i nie przeszkadza mi to, że gram w rozdzielczości 480p, dostałem w końcu konsolę i jedną z lepszych gier od Microsoftu, to mi wystarczy. Te czasy już minęły, obecnie jestem bardziej wymagający i do grania na aktualnym sprzęcie, PlayStation 5 potrzebuję porządny TV, który wizualnie uwydatni wszystkie najlepsze cechy konsoli.
Od premiery obecnej generacji konsol minęło w listopadzie całe 2 lata więc postanowiłem zwięźle ocenić czy nie żałuję, bądź czy właśnie żałuję zakupu najnowszej konsoli Sony. O obecnym Xbox Series X / Xbox Series S nie będę się rozpisywać, bo konsol nie posiadam, a ten wpis będzie moim osobistym podsumowaniem czy warto było kupić PlayStation 5 jak również subiektywnie ocenię zasadność zakupu z perspektywy różnych punktów widzenia.
Mój znajomy, Krystian, jako jeden z nielicznych doczekał się swojego egzemplarza PlayStation 5, szybciutko pobiegł do sklepu po konsolę i tak już od kilku tygodni testuje sprzęt. W tym wpisie podzieli się ze mną swoimi wrażeniami z użytkowania najnowszego dziecka japońskiego koncernu i myślę, że nie tylko ja jestem ogromnie ciekaw jak konsola sprawuje się na co dzień. Wpis będzie przeprowadzony w formie wywiadu.
Podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy ziewali przy każdym wspomnieniu o następnej generacji konsol z uwagi na brak jakichkolwiek ciekawych informacji na ich temat, tak teraz zaczęło się robić naprawdę ciekawie. Jesteśmy wręcz bombardowani nowinkami z obozu każdej ze stron. Ok, no może nie każdej ze stron, bo Nintendo mając wszystkich w poważaniu wciąż jara się swoim Switchem i nic dziwnego, bo to przecież dobra konsolka jest.